Archiwum dla kategorii 'Okres Wielkanocny'

Wigilia Paschalna

Raduj się ziemio, opromieniona tak niezmiernym blaskiem, a oświecona jasnością Króla wieków, poczuj, że wolna jesteś od mroku, co świat okrywa...

Czytaj dalej

23.04.2011

Wiara

J 3,16-21

Aby osiągnąć życie wieczne trzeba uwierzyć w Syna Człowieczego. Uwierzyć - wydawałoby się - nic prostszego; w końcu tyle razy słyszeliśmy: wiara jest opium dla ludu, tzn. wystarczy zdobyć przekonanie, że tak naprawdę nic ode mnie nie zależy,że wszystko przychodzi z góry, że nie mogę zrobić nic, by zmienić mój los... itd

Ale czy w wierze naprawdę o to właśnie chodzi? Czy wiara jest bezgranicznym zdaniem się na "ślepy los" nazywany bogiem?

A co w takim razie zrobić w chwilach, gdy wszystko się wali? Gdy dzieją się rzeczy nieprzewidziane? Gdy stajemy wobec wydarzeń, na które nie znajdujemy odpowiedzi?

Czy rzeczywiście w takich chwilach jest tak prosto powiedzieć: BÓG tak chciał - i jeszcze w to uwierzyć?

pozostaje tylko pytanie: czy rzeczywiście Bóg tak chciał...

Wiara w takich chwilach okazuje się czymś arcy-trudnym. Bo jak uwierzyć w Boga, który "tak umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne" i potem... zgadza się na katastrofy czy też wręcz je wywołuje?

Bo jak zgodzić się na Boga, który bezczynnie przygląda się cierpieniom tysięcy, milionów niewinnych ofiar?

A może jednak Bóg jest zupełnie inny niż ten przedstawiony powyżej...

Czyż zatem wiara jest rzeczywiście czymś łatwym?

14.04.2010

Maria Magdalena

J 20,11-18

Jest pewna gradacja w pytaniach, które słyszy Maria Magdalena przy grobie Jezusa:

- Kobieto, dlaczego płaczesz?

- Kobieto, dlaczego płaczesz? Kogo szukasz?

Maria Magdalena pragnie zabrać ciało Jezusa, zatrzymać je dla siebie. Jest pochylona nad własnym cierpieniem i skupiona na własnym poszukiwaniu. Nie dociera do niej możliwość ZMARTWYCHWSTANIA.

To dlatego Jezus musi przywołać ją po imieniu, aby mogła odkryć, zobaczyć, że rzeczywistość wokół niej niekoniecznie jest taka jaką ona sobie wyobrażała.

Jednak Jezus nie pozwala Marii Magdalenie zatrzymać Go dla siebie: NIE ZATRZYMUJ MNIE mówi do niej, tak jak kiedyś, na początku swojej działalności powiedział to samo mieszkańcom Kafarnaum: także innym miastom muszę głosić Ewangelię, po to właśnie zostałem posłany (por. Łk 4,43-44).

Maria Magdalena staje się posłańcem, zwiastunką Dobrej Nowiny, którą sama otrzymała. To pozwala jej oderwać się od niej samej i inaczej spojrzeć na otaczającą ją rzeczywistość.

Idź do moich braci i powiedz im... - także my nie możemy zatrzymać dla siebie tej radosnej nowiny, lecz mamy się dzielić naszym doświadczeniem spotkania Zmartwychwstałego w naszej codzienności.

06.04.2010

© Copyright 2010; spotkania ze Słowem.... Wszelkie prawa zastrzeżone.
Skórka: Połysk metalu z kroplą różu | Korzystając z serwisów wiara.pl akceptujesz warunki regulaminu.
Znalazłeś treści naruszające regulamin? Powiadom nas!

 

| załóż konto i pisz bloga

zgłoś błąd