« I co? Przyjaciel potrzebny od zaraz... »

03.07.2010

Zabierz mnie na drugą stronę

Zabierz mnie gdzie wszystko ma swój sens

Gdzie wszystko ułożone

Jak policyjny pies

To koniec zabiliśmy w sobie wszystko

To koniec mogliśmy więcej

Przykro...

Pchnij mnie kuchennym nożem

Wypuść na mnie swoje lwy

Ja nie chce więcej biec w ogonie

Wolę z przodu tak jak ty

To koniec...

Wszyscy razem w jedną stronę

Wszyscy razem nie ma czego się bać

Śpiewajmy tonem wyzwolonym

Sialalala..

To koniec...

Z nami koniec. Na zawsze i nieodwołalnie...

Wpis w kategorii: Uncategorized

2 Komentarze

  • Wiesz, z tym koncem to jest tak, jak w jednej z fraszek Leca: Spadł na samo dno. Nagle usłyszał od spodu ciche pukanie. Jesli umiesz spiewac, to znaczy ze masz zdrowy dystans. I nadzieje. I wiare, ze wciąż budujemy i próbujemy lepiej i jakoś inaczej. Kazda sytuacja ma swoje plusy i minusy. A kiedys przekonasz sie, że gdyby nie to, co było, te przezycia i doswiadczenia, nie zdarzy sie to, co bedzie... Nic nie jest przypadkowe.

  • wiesz. tak sobie czytam Twój blog od kilku dni i zastanawiam się czy oprócz dziewczyny masz kogoś z kim mógłbyś porozmawiać... albo napisać maila - bo mail do coś więcej niż pisanie bloga... jeśli masz ochotę napisać co się dzieje to wyciągam do Ciebie pomocną dłoń...

Zostaw komentarz

Jeżeli masz dość wpisywania tych literek lub załóż konto w portalu

© Copyright 2010; Mamy siebie.... Wszelkie prawa zastrzeżone.
Skórka: Na dobry początek | Korzystając z serwisów wiara.pl akceptujesz warunki regulaminu.
Znalazłeś treści naruszające regulamin? Powiadom nas!

 

| załóż konto i pisz bloga

zgłoś błąd | jeśli to jest Twój blog, kliknij tutaj