« Moja rozmowa 1 listopada »

Dlaczego...?

19.10.2017

Jeśli ktoś mnie czyta.. to mam takie ogromnie ważne pytanie. Gdzie w internecie są Ci katolicy, którzy mają wspierać innych w wierze? Wiem, że jest pewna forma pomocy przez telefon ale no cóż nikt nie odbiera. Rozumiem to, można być zajętym lub nie słyszeć sygnału telefonu. Tylko dlaczego jest tak mało tej pomocy.. tej szczególnie tutaj - on-line.. często chcemy być anonimowi niż przy wszystkich ludziach w parafii pędzić po pomoc do księdza. Katolickie czaty albo nie działają albo sieją pustką. To przykre, że kiedy szukam takiej pomocy zostaję sama. Lub wchodzę na ogólny czat religijny i jakiś nie-katolicki człowiek próbuje mnie przekonać by odejść z kościoła bo nie w nim znajdę prawdę. Tylko w samej wyłącznie Biblii. 

 

Jezu przecież już byłam trochę bliżej Ciebie... co się znów ze mną dzieje :-(

 

1 Komentarz

  • Po sobie widzę, że Bóg posługuje się w różnych miejscach różnymi ludźmi i różnymi wydarzeniami, żeby świadczyć o swojej obecności. Robi to zawsze i wszędzie, dlatego chyba nie trzeba Go zbyt aktywnie szukać, a raczej znajdywać, albo może - dawać się znowu znaleźć (Jego) prawdzie... Tego ci z serca życzę :)

  • Dzięki. Oby tak było, bo kiedy trochę stopuje to szukanie, to jednak oddalam się. Mam nadzieję, że jakoś znajdę złoty środek na to by moja wiara była w miarę stabilna.

  • Wiesz, miłość, gdy się ją żywo poczuje - otwiera na Boga, ona na pewno jest takim złotym środkiem. Czasem wystarczy coś zupełnie małego żeby ją w sobie obudzić: wiewiórka na drodze, przelatujący ptak, czy kolorowe niebo o zachodzie słońca. Ja się nim o tej porze roku codziennie zachwycam i czuję wtedy nie tylko miłość do tego piękna, ale i wdzięczność Bogu. Ona też do Niego zbliża. Czasem trzeba chyba stać się znowu trochę jak dziecko. :)

  • Masz rację. Ja wszystko jakby na sucho przyjmuje... niby rozumię.. staram się żyć dla Niego jak najlepiej.. lecz nie czuję tego do końca... tej wdzięczności, tej miłości. Owszem dziękuję Mu za to co mi daje ale to chyba jeszcze nie jest to. Ale wiem, że jest przy mnie. Nie muszę czuć.. kiedyś może z czasem i to przyjdzie.

  • Jest np. całkiem niezły Internetowy Dom Rekolekcyjny http://e-dr.jezuici.pl - ale może prościej iść do spowiedzi, na mszę świętą, na różaniec :)

  • Chodzę na to wszystko... ale jakoś mi mało.

Zostaw komentarz

Musisz być , aby zamieścić komentarz.

© Copyright 2010; zakręcony. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Skórka: Niebo i ziemia | Korzystając z serwisów wiara.pl akceptujesz warunki regulaminu.
Znalazłeś treści naruszające regulamin? Powiadom nas!

 

| załóż konto i pisz bloga

zgłoś błąd