« Pisałam kartkówkę z religii pytanie »

na religii jemy jabłka

12.02.2018

Dziś w gimnazjum o... czystości!

Dziś w gimnazjum o... czystości! Wcześniej objaśnialiśmy różnice między kobietą a mężczyzną, ogarnialiśmy uczucia, na następnej lekcji będzie o przygotowaniu się do narzeczeństwa, a dziś – czystość. Bazowałam oczywiście na podręczniku, ale też trochę na spotkanie pisaliśmy swoje argumenty na zachowanie czystości – pisali całkiem mądrze, no i wykorzystałam swój stały trik w tych klimatach – wyjęłam jabłko z torby i zapytałam – kto chce? Oczywiście rozległo się głośne: jaaaa i dałam pierwszej z brzegu osobie. Po czym wyjęłam drugie – nagryzione i zapytałam: kto chce? Spojrzeli na mnie nieco dziwnie :-D No, ale jeszcze Mikołaj: ja mogę chcieć... Ha ha. No i tu odwołałam się do czystości. Super lekcja.

Myślę, że w tej kwestii katechetce łatwiej jest niż np. księdzu prowadzić lekcję – ja nie pamiętam żeby na moich lekcjach księża prowadzili takie lekcje, może w programie nie było? Nie wiem. Ale mam tę umiejętność łagodnego tłumaczenia „tych” spraw – nie gorszę ale i nie czerwienię się na słowo: seks :-D

Brak komentarzy

Zostaw komentarz

Jeżeli masz dość wpisywania tych literek lub załóż konto w portalu

© Copyright 2010; . Wszelkie prawa zastrzeżone.
Skórka: Nie patrz wstecz | Korzystając z serwisów wiara.pl akceptujesz warunki regulaminu.
Znalazłeś treści naruszające regulamin? Powiadom nas!

 

| załóż konto i pisz bloga

zgłoś błąd