« Jakub Terapia »

Katedra

31.07.2017

marzec 2010r.

     Praktycznie cały wolny czas poświęcałam na rozmowę z Bogiem i czułam się przez to szczęśliwa. Tęskniłam za spotkaniami modlitewnymi w domu Marii i Tadeusza. Poznałam ludzi, którzy patrzą w tym samym kierunku, co ja. Wcześniej wolałam wyjść ze znajomymi do pubu, czy do kina, teraz nie mogłam się namodlić. Nawet trudno było mnie na takie spotkanie namówić. A przecież Pan Bóg nie obrazi się, jeśli raz na jakiś czas obejrzę, na przykład dobry film na dużym ekranie (…). Dzień rozpoczynałam i kończyłam modlitwą, codzienna msza święta (przeważnie w języku angielskim), potem praca, jakieś sprawy do załatwienia (swoje lub znajomych), …, i tak mijał dzień za dniem.

     Minęło kilka tygodni i ponownie umówiliśmy się na wspólną modlitwę u Marii i Tadeusza. Kiedy przyjechałyśmy, Tadeusz był … rozdwojony. Umówił się wcześniej z nami, a w międzyczasie wyskoczyło coś innego . „Dziś wieczorem u Agi i Marka spotykają się ludzie, aby modlić się w pewnej intencji”- powiedział. Postanowili oni ogarnąć modlitwą Wspólnotę kościoła, w którym mogliśmy (my Polacy) uczestniczyć we mszach świętych odprawianych w języku polskim, przez polskich kapłanów. Opowiedział nam w skrócie co się stało. Delikatnie rzecz ujmując, tamtejsza parafia nie za bardzo była szczęśliwa z podarowania przez Polaków obrazu „Jezusa Miłosiernego”.

     Kościół ten różnił się od kościołów polskich. Zdziwiłam się, na przykład, procesją wewnątrz kościoła w czasie Rezurekcji na Wielkanoc. Jak się później dowiedziałam w Wielkiej Brytanii zakazane są procesje na zewnątrz. Ponadto w środku konsekrowanego budynku była stołówka oraz … „fitness”. Przez długi czas żyłam w przekonaniu, że chodzi o aerobik, zumbę, i np. siłownię. Do głowy mi nie przyszło, że są tam „zajęcia” z jogi … A teraz jeszcze takie coś!

     Tadeusz nie wiedział co robić. Zastanawiał się: jechać, czy zostać? Z pomocą przyszła mu Zosia. „A co Ty uważasz? Czy powinniśmy dołączyć do reszty?” „Tak.”- odpowiedział po chwili- „Jeśli zajmiemy się sprawami Bożymi, Bóg zajmie się naszymi”. Wtedy tego nie rozumiałam. Zaczęłam więc kręcić mocno głową i oponowałam, żebyśmy zostali. „Tadeusz, jeśli tak uważasz to jedziemy”- powiedziała stanowczo Zosia i klamka zapadła. Pojechaliśmy w piątkę, w domu została Maria. Po drodze odmawialiśmy różaniec w intencji tego spotkania. Do dzisiejszego dnia nie wiem, dokąd dojechaliśmy. Na miejscu przywitało nas młode fajne małżeństwo. Zaprosili do środka i gdy weszłam mało nie umarłam ze strachu. W pokoju siedziało chyba z 15 osób, których nie znałam. Chciałam uciec, tylko nie wiedziałam, w którą stronę do domu. (…). Po krótkiej rozmowie Tadeusz rozpoczął modlitwę. Były pieśni, modlitwa uwielbienia, przyzywanie obecności Ducha Świętego, modlitwa w różnych intencjach. Siedziałam sobie pod kominkiem między Zosią a Kingą i wybałuszałam oczy ze zdziwienia. Czułam, że, jako jedyna będę milczeć, choć w głowie zaczęły mi się „pojawiać” różne osoby i intencje. Nie wiedziałam jednak, czy mam mówić o tym, czy nie. Z pomocą przyszedł mi Tadeusz twierdząc, że ktoś nie wypowiedział jeszcze swoich myśli i zachęcił, aby to zrobić. Wtedy w sercu powiedziałam: „Panie Jezu, jeśli to chodzi o mnie i Ty tego chcesz to pomóż mi, bo ja sama nie potrafię. Przecież praktycznie nikogo tutaj nie znam. Co sobie o mnie pomyślą ci ludzie?”. I dalej siedziałam jakby zakneblowana. Tadeusz jednak nie odpuszczał. Ktoś, od czasu do czasu, wymieniał intencje, a ja dalej w sercu powtarzałam: „Jeśli taka Twoja Wola, to pomóż mi Panie”. W końcu, po kolejnej zachęcie Tadeusza wypaliłam, że to chyba o mnie chodzi i … się zaczęło. Nie pamiętam, co mówiłam. Trwało to dłuższy czas. Jedyne słowa, które zapamiętałam, to: „Radujmy się.”. „Pan Jezus mówi nam, żebyśmy się radowali. Bóg pragnie naszej radości.”- potwierdził za mną Tadeusz. Były też pieśni. Ze względu jednak na dobro obecnych, wymieniałam tylko tytuł, a ktoś inny je intonował. Wiem teraz, że to Duch Święty mnie prowadził. Kiedy skończyło mi się natchnienie, powiedziałam do Krysi: „Teraz Ty, bo masz myśl, której nie wypowiedziałaś.”

     Opowiedziała mi kiedyś, co ją spotkało w kościele. Chciała pomóc. To był Polak. Myślała, że jest bezdomny, więc zaprosiła go na obiad. Potem któregoś dnia, gdy się modliła, przy wystawionym Najświętszym Sakramencie, siedział za jej plecami i … szkoda słów.
Bóg kocha wszystkie swoje stworzenia, także i jego. Otoczyliśmy więc i tego biedaka modlitwą. Może nikt nigdy się za niego nie modlił?

     Gospodarz domu poprosił również o modlitwę w konkretnej intencji. W jej trakcie Tadeusz zapytał, czy mam jakieś słowa. Nie miałam… Na koniec spotkania była kawa, herbata i słodkości. Gospodarze zadbali o wszystko. Poczułam duży ubytek energii. I gdy tak sobie siedziałam na podłodze pod kominkiem i popijałam herbatę, Tadeusz rzekł: „Tutaj namaszczenie” i wskazał na mnie. Zapadła cisza. Po chwili ktoś zapytał zdziwiony: „Pod kominkiem?”. „A co? Nie może być pod kominkiem?”- odpowiedziałam i znowu zapadła cisza.

     Wspólnota, którą stworzyliśmy tamtego wieczoru, była poruszona tym, jak Duch Święty pokierował moją modlitwą, tylko oczywiście ja nie byłam w temacie. Jak to się mówi: „obecna, a nieprzytomna”. Czy, czułam coś po spotkaniu? Tak, przeogromną radość – chyba nigdy tego nie zapomnę. Kiedy spotkaliśmy się parę dni później pod kościołem po skończonej Eucharystii wiele osób poprosiło mnie o maila. Dopiero po kilku latach zrozumiałam słowa Tadeusza… O charyzmatach w Kościele nie miałam bladego pojęcia. Byłam przekonana, że prorocy już wymarli, a ostatni to ci z Nowego Testamentu. Z czasem okrywałam, jak fascynująca jest moja wiara.

 

źródło zdjęcia: https://www.google.pl/search?q=spotkanie+modlitewne&newwindow=1&client=firefox-b-ab&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=0ahUKEwjRypWJp7PVAhUBL1AKHe_6B7UQ_AUICigB&biw=1280&bih=699

 

 

Wpis w kategorii: Posługa

Brak komentarzy

Zostaw komentarz

Musisz być , aby zamieścić komentarz.

© Copyright 2010; Za wszystko dziękuję. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Skórka: Tęsknota | Korzystając z serwisów wiara.pl akceptujesz warunki regulaminu.
Znalazłeś treści naruszające regulamin? Powiadom nas!

 

| załóż konto i pisz bloga

zgłoś błąd