Okna

 październik 2011r.

     Stojąc na starej maszynie do szycia i nucąc pieśń „O wychwalajcie Go wszystkie narody …”, myłam okno w kuchni. Zanurzona w modlitwie serca zapomniałam, gdzie się znajduję. Zrobiłam krok do tyłu i nagle… zorientowałam się, że jestem w powietrzu. I już spadałam na podłogę na prawą stronę przed maszyną, gdy nagle zabrzmiało mi w uszach, że „tam (tzn. po lewej stronie) masz krzesło”. Do tej pory nie wiem w jaki sposób przekierowałam ciało w drugą stronę. W każdym razie „schodząc” przez krzesło usiadłam wygodnie na podłodze. Dodam, że podłoga wydała mi się niezwykle miękka, jak kanapa. Świadkiem tego była mama, która odzyskała mowę dopiero wtedy, gdy zobaczyła mnie na podłodze. „O Jezu, co Ty wyprawiasz?”- krzyknęła, na co z uśmiechem jej odpowiedziałam: „Wszystko w porządku. Nic się nie stało. Siedzę sobie”.

 

źródło zdjęcia: https://www.google.pl/search?q=anioł+stróż&client=opera&hs=vBJ&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=0ahUKEwjooproo9XXAhWC16QKHaGGAP4Q_AUICigB&biw=1280&bih=700#imgrc=WFrWvP8SM9ZDIM:

 

23.11.2017

Do mrówki się udaj leniwcze (Prz 6,6)

Listopad 2017r.

     Tegoroczne Wszystkich Świętych, a raczej to co się w czasie oktawy tego święta niezwykłego wydarzyło, długo pozostanie mi w pamięci. Ale po kolei … Aura nie dopisała i nawiedzanie cmentarzy skończyło się przeziębieniem. Następny dzień spędziłam w łóżku. Silny ból gardła nie ustępował i ogólnie czułam się rozbita. Chciałam szybko wyzdrowieć, aby w piątek móc iść do pracy. Niestety rekonwalescencja nie nastąpiła tak szybko. Pożałowałam mocno, że nie wzięłam wolnego, i marzyłam tylko o swoim ciepłym i wygodnym łóżku. W sobotę trzeba było zrobić zakupy, więc późnym popołudniem wyszłam do pobliskiego supermarketu. W niedzielę natomiast nastąpił przełom. Budząc się z rana zastanawiałam się nad pójściem do kościoła na mszę świętą. Na wszelki wypadek obejrzałam transmisję w Internecie. Po południowej drzemce poczułam się lepiej, więc pytanie „iść czy nie iść do kościoła?” ponownie zagościło w mej głowie. „W końcu jestem chora”- pomyślałam. Wzięłam jednak do ręki Pismo Święte i poprosiłam Boga o radę. Otworzyłam na Księdze Przysłów, a moje oczy przykuły następujące słowa:

Do mrówki się udaj, leniwcze, patrz na jej drogi - bądź mądry: nie znajdziesz u niej zwierzchnika ni stróża żadnego, ni pana,
a w lecie gromadzi swą żywność i zbiera swój pokarm we żniwa.
Jak długo, leniwcze, chcesz leżeć? A kiedyż ze snu powstaniesz? Trochę snu i trochę drzemania, trochę założenia rąk, aby zasnąć:
a przyjdzie na ciebie nędza jak włóczęga i niedostatek - jak biedak żebrzący
”.(Prz6,6-11)

     Wybiła 16.00. Posłuszna Słowu powoli zaczęłam się ogarniać, nie mogąc rozumieć jednego. Jeszcze w drodze do kościoła mamrotałam pod nosem z wyrzutem: „Przecież jestem chora. Przecież jestem chora. Dlaczego Panie Boże? Przecież jestem chora.” (…) To była niezwykła Eucharystia. Otrzymałam tak wielkie łaski i o dziwo nastąpił moment zwrotny w chorobie. Ból gardła ustąpił i w zawrotnym tempie wracałam do zdrowia. Gdy w pracy opowiedziałam , co się wydarzyło jedna z koleżanek zapytała: „A do pracy byś przyszła? Dasz radę na zakupy i do pracy, to tym bardziej do kościoła”.”No i w drodze do Boga potrzebny jest wysiłek”- dodałam swoją refleksję.

19.11.2017

Skutki grzechów

"Panie, mój Boże, do Ciebie wołałem, a Tyś mnie uzdrowił. Panie, dobyłeś mnie z Szeolu, przywróciłeś mnie do życia spośród schodzących do grobu".(Ps30. 3-4)

Czytaj dalej

15.11.2017

Nawrócenie uzdrowieniem

"Wodę zamieniłeś w wino. Ślepi przy Tobie znów widzą, któż jest jak Ty? "

Czytaj dalej

08.11.2017

Wiatr we włosach

"W lekkim powiewie przychodzisz do mnie Panie. Nie przez wicher ogromny i nie przez ogień, ale w lekkim powiewie przychodzisz do mnie Panie. W lekkim powiewie nawiedzasz duszę mą"

Czytaj dalej

02.11.2017

© Copyright 2010; Za wszystko dziękuję. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Skórka: Tęsknota | Korzystając z serwisów wiara.pl akceptujesz warunki regulaminu.
Znalazłeś treści naruszające regulamin? Powiadom nas!

 

| załóż konto i pisz bloga

zgłoś błąd