« Popełniłam grzech .. Myśl bez słów »

Rozbieranie duszy

02.12.2017

Żeby poczuć podmuchy Bożej woli, muszę moją duszę rozebrać do naga ..

 .. i to niezależnie od pogody, od tego, czy jest zimno, deszczowo, mroźnie, czy słonecznie i ciepło, bo różne są Jego podmuchy.

Zauważam, że rozbieram ją, gdy obcuję z człowiekiem, którego dusza jest właśnie taka naga, ostatnio najczęściej, gdy jestem z małą Martusią, gdy jej szczera i czysta duszyczka się na mnie ufnie otwiera. Żeby ją usłyszeć i jej odpowiedzieć muszę również moja duszę odkryć, wydobyć na powierzchnię .. i robię to z radością. Wtedy czuję, że Bóg mnie zaczyna prowadzić, że wszystko się rozluźnia i płynie .. Podobnie dzieje się, gdy piszę wiersze, lub czytam czyjąś poezję, gdy kocham z wzajemnością, albo po pokonanym, sięgającym głęboko cierpieniu.

Duszę można rozebrać na różne sposoby. Dzięki Bogu.

Brak komentarzy

Zostaw komentarz

Jeżeli masz dość wpisywania tych literek lub załóż konto w portalu

© Copyright 2010; Poruszenia. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Skórka: Klasyka w czystej postaci | Korzystając z serwisów wiara.pl akceptujesz warunki regulaminu.
Znalazłeś treści naruszające regulamin? Powiadom nas!

 

| załóż konto i pisz bloga

zgłoś błąd