« Wielki człowiek Spojrzenia »

Martusia

12.08.2017

W ciepłym podmuchu Twojej woli pochyliłam się nad nią i powiedziałam cicho: " Wiesz Martusiu? Pan Bóg cię stworzył. I mnie też. Chciał, żebyśmy żyły . Ja i ty".

Ucichła, patrząc na mnie uważnie i wsłuchując się w brzmienie moich słów, których znaczenia nie potrafiła jeszcze swoją małą, pokrytą jasnymi loczkami główką rozpoznać, ale za to na pewno już zrozumiała swoim serduszkiem. "Bo On nas kocha!", dodałam głośniej, uśmiechając się, a ona aż pisnęła z radości i wyciągnęła do mnie rączki. Dotknęła bursztynowego krzyżyka, zwieszającego się nad nią z mojej szyi , i który często, z powagą przykłada mi do ust, gdy trzymam ją na rękach. Tak długo, aż go pocałuję. Wtedy śmieje się zadowolona.

Brak komentarzy

Zostaw komentarz

Jeżeli masz dość wpisywania tych literek lub załóż konto w portalu

© Copyright 2010; Poruszenia. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Skórka: Patrząc przed siebie | Korzystając z serwisów wiara.pl akceptujesz warunki regulaminu.
Znalazłeś treści naruszające regulamin? Powiadom nas!

 

| załóż konto i pisz bloga

zgłoś błąd