« Racje i nieracje Alternatywa »

Polityka polityką, ale...

25.07.2017

No to zanosi się na chwilę oddechu. W polityce. Co się z tego wykluje niebawem, nie wiadomo.

Prezydent zawetował dwie przegłosowane już w sejmie i senacie ustawy dotyczące zmian w sądownictwie. Co teraz? Prezydent - wiadomo. Będzie proponował nowe rozwiązania. PiS? Trudno dziś wyrokować. Ale jakąś ruchawkę po tej stronie sceny politycznej widać. A opozycja? Kukiz'15 chyba czeka na ruch prezydenta, zadowolone z jego decyzji. PO, .Nowoczesna i PSL... Nie wiadomo co kombinują. W każdym razie można mieć nadzieję, na chwilowe ostygnięcie sporu.

Deeskalacja napięcia w Polsce zbiegła się w czasie z nadzieją na obniżenie temperatury Ukraińsko-Rosyjskiego konfliktu na Ukrainie. Właśnie Niemcy, Francja, Ukraina i Rosja postanowiły podjąć odpowiednie kroki w celu zapobieżenia łamaniu wynegocjowanego niegdyś w Mińsku rozejmu. To chyba dobrze też dla nas. Choć zbliżające się wielkie manewry rosyjsko-białoruskie niedaleko naszej granicy uświadamiają, jak kruche może okazać się to nasze bezpieczeństwo.

W Europie? Cóż, imigranci ciągle pukają do wrót. Ale zdaje się, że już nie ma tego co dawniej hurraoptymizmu w przyjmowaniu ich jak leci. To jednak poważny problem, nie kwestia wycięcia paru krzaków, by było miejsce na kolejny dla nich obóz...

Skąd jeszcze możemy spodziewać się ciosów? No tak, może przyjść powódź. Albo jakieś trzęsienie ziemi. Albo może uderzyć w Ziemię jakiś wielki meteoryt. No, może kogoś z nas nie być już wcale, bo wypadki i choroby chodzą po ludziach. Ostatecznie jestem z tej Bożej półki, do której coraz częściej On sięga. Ale na to wpływu nie mamy, więc możemy się tym nie przejmować. Co ma być, to będzie.

No to co? Może wakacje? Czas najwyższy :) Tym bardziej, że zdecydowanie nie jestem Atlasem, który powstrzymuje niebo przed zwaleniem się na ziemię :)

 

 

1 Komentarz

  • Howgh!
    My zaczynamy w niedzielę! :-)

  • Ja jednak wyraźnie widzę, że PIS przynosi daleko więcej Dobra, a PO przynosi praktycznie samo zło.

    Dlatego obojętność nie jest dla mnie drogowskazem, a Święty Spokój nie zastępuje Dekalogu.

  • Niektóre kraje są bardziej narażone na napływ uchodźców, a jednak nie wycofują się z pomagania im, gdy ci dopływają do ich morskich granic.

Zostaw komentarz

Jeżeli masz dość wpisywania tych literek lub załóż konto w portalu

© Copyright 2010; W kolorze nadziei. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Skórka: Przemijanie ma sens | Korzystając z serwisów wiara.pl akceptujesz warunki regulaminu.
Znalazłeś treści naruszające regulamin? Powiadom nas!

 

| załóż konto i pisz bloga

zgłoś błąd