« Kościół tolerujący, Kościół walczący... Mentalność gwałciciela »

Seksizm a męski katar

16.12.2016

Zastanawiam się czasem, dlaczego takie protesty wzbudza deprecjonowanie kobiet jako kobiet, a podobne działania wobec mężczyzn jako mężczyzn są ąprobowane?

 

Ot, reklama. W moim odczuciu dla mężczyzn obraźliwa. Ciekawe co by powiedziały kobiety nastawione feministycznie, gdybym to wszem i wobec ogłosił?

Ha, znam odpowiedź. Bo już kiedyś mi się za to oberwało. Że co, chłopczyk się czuje urażony żartem, że to szczera prawda, bo mężczyźni byle dolegliwość traktują jak nie wiadomo co i że czepiam się nie wiadomo czego, bo mam kompleksy albo - atak ad personam - że wlazłem żonie pod pantofel. Albo coś w tym stylu.

Ciekaw jestem, jak by zareagowały feministki, gdyby w tej reklamie odwrócić role....

Bo mężczyzn można obrażać. To żaden problem. Reklam, w których się to robi zresztą nie brakuje. Lekceważenie, traktowanie jako dodatkowe dziecko w rodzinie.... Nie no, o co mi w ogóle chodzi? Ano o krzywdzące powielanie kobiecych stereotypów o mężczyznach...

Szczytem tego była swego czasu kampania plakatowa z "bo zupa była za słona" w roli głównej. Wynikało z niej, że za przemoc domową odpowiadają wyłącznie mężczyźni. Tymczasem wiadomo, ze to nieprawda. Przemoc fizyczna nie jest stosowana tylko przez mężczyzn. Tyle że mężczyźni znacznie rzadziej się przyznają, że są tłuczeni przez swoje żony/partnerki. I nawet jeśli per saldo to kobiety częściej padają ofiarami fizycznej przemocy trzeba pamiętać, że jest jednak jeszcze coś takiego jak przemoc psychiczna. Z całym bogatym arsenałem różnorakich działań. Od lekceważenia, przez wyśmiewanie i próby wzięcia pod pantofel po różne groźby. Np. zablokowania kontaktu z dziećmi....

Tym, które by chciały te moje przemyślenia wykpić niby to się użalając nade mną, jaki to biedny i zahukany ze mnie facet proponuję zastosować do tych zjawisk znaną zasadę: nie czyń drugiemu, co tonie niemiłe. I pomyśleć jakby się poczuły, gdyby to one, jako kobiety zostały przedstawione w takim stereotypie. Mnie też jest przykro, kiedy wbrew faktom jestem traktowany jako ten, który z kataru robi nie wiadomo jaką chorobę..

Wpis w kategorii: Złośliwości

1 Komentarz

  • Panie Andrzeju, od jakiegoś czasu tak sobie myślę. I z tego myślenia wynikło coś takiego: mężczyźni powinni wziąć się i wymrzeć. Owszem Panie by protestowały bo i jak inaczej, ale ja już jestem zmęczony tą wojenką damsko-męską, która donikąd nie prowadzi. Dziś ksiądz mnie spytał o powołanie, coś kręciłem, że rozeznawałem etc. Ale co chłopu w sutannie odpowiedzieć? Że żadna nie chciała, a ta co chciała to mnie z kolei nie leżała? Myślę, że potrzeba redefiniowania słowa "powołanie" bo często staje to się poręczną pałką do tłuczenia po głowach. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!

Zostaw komentarz

Jeżeli masz dość wpisywania tych literek lub załóż konto w portalu

© Copyright 2010; W kolorze nadziei. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Skórka: Przemijanie ma sens | Korzystając z serwisów wiara.pl akceptujesz warunki regulaminu.
Znalazłeś treści naruszające regulamin? Powiadom nas!

 

| załóż konto i pisz bloga

zgłoś błąd